Bociany
Pogoda
opady: 0.0 mm
zachmurzenie: 25%
prędkość wiatru: 13 km/h
ciśnienie: 1020 hPa
wilgotność powietrza: 62%
widoczność: 10 km
zachód słońca: 19:58
zachód księżyca: 01:54
min. temperatura: 1 °C (34 °F)
Indeks UV: 4
opady: 0.0 mm
zachmurzenie: 24%
prędkość wiatru: 23 km/h
ciśnienie: 1022 hPa
wilgotność powietrza: 60%
widoczność: 10 km
zachód słońca: 19:58
zachód księżyca: 01:54
min. temperatura: 1 °C (34 °F)
Indeks UV: 4
opady: 0.1 mm
zachmurzenie: 64%
prędkość wiatru: 30 km/h
ciśnienie: 1017 hPa
wilgotność powietrza: 66%
widoczność: 10 km
zachód słońca: 19:59
zachód księżyca: 02:39
min. temperatura: 5 °C (40 °F)
Indeks UV: 5
opady: 0.1 mm
zachmurzenie: 36%
prędkość wiatru: 31 km/h
ciśnienie: 1016 hPa
wilgotność powietrza: 66%
widoczność: 10 km
zachód słońca: 20:01
zachód księżyca: 03:09
min. temperatura: 4 °C (39 °F)
Indeks UV: 5
Położenie na mapie
Komentarze
~wrocławianka
Jak dobrze, że nie widziałam pustego gniazda tak jak Ty -zygto- po prostu nie o garnęłabym się z żalu, ale dobrze że widziałeś to i nam opisałeś ale jednak ten trzeci jest mniejszy i słabszy, teraz są głodne bo szukają wśród gałązek. Dzięki za opisanie i musimy wierzyć, że będą wspaniałymi polskimi bociankami-bocianami i że po prostu są razem z nami. Dobrego dnia - z Panem Bogiem, życzę wszystkim uśmiechu i dobroci, które macie w sobie, wrocławianka
~anka
w Lewmkowie ,zostal tylko 1 maluszek , i 1 duzy bociek ,Jak leci dorosły bocian po pokarm dla małego ,zostaje maluszek w słoncu nie osloniety , myśle ze wczoraj dlatego zginol jeden z tych maluchów, poprostu słonce wykonczyło taki maly organizm . Moze by tak uratować tego jednego i podlozyć do jakiegoś innego gniazda ? Albo poprostu wspinać sie do gniazda po drabinie 3 razy dziennie i dokarmiać małego , tak jak to robią w Czechach .Tam bocki dokarmiane sa z resztkami z ubojni drobiu.
~Anka
W Lewkowie widzę tylko juz jednego maluszka , czy ktoś cos widzial , co stało sie z drugim bociankiem ?
~zygto
Witaj Wrocławianka. Było tak: po 18 wieczorem zauważyłem poste gniazdo. Panika... Ok. 18.30 strażacy na podnośniku i umieszczają boćki. Pierwszy (bociek, nie strażak) zaraz podniósł głowę, drugi po chwili, a trzeci leży z wyciągnięta szyjką. Znowu panika. Na szczęście po chwili trwającej "wieczność" trzeci poruszył się i wstał❗️! Może dostały środki uspakajające i dlatego były takie "wzięte". W nocy cała Rodzinka razem. Lecz nadal nie wiem co się stało, że gniazdo było puste❓️?
~anka
W Lewkowie znowu maluchy same w gniazdku , Nie wiem czy tylko jeden rodzic czasami nie lata za pokarmem ? Czy ktos widział ze oboje rodzice zagladaja do gniazda?
~Anka
Małe boćki w Lewkowie dostają zbyt mało pokarmu . może w końcu popada deszcz i rodzce znajdą wiecej pokarmu dla swoich maluchów.
~Anka
Widze teraz de maluchy sa pilnowane w Lewkowie ,przez rodzica i osłaniane skrzydlami od slońca .Dobrze ze rodzice nie porzuciły gniazda
~Kk
Czyli jednak dobrze widziałam że coś jest nie tak. Nawet mężowi mówiłam że wygląda to tak jakby miał kawałek drutu przy dziobie.... Całe szczęście że wszystko się dobrze skończyło, choć trochę to trwało
~Anka
W końcu przyleciała mama bociankowa do swoich dzieci .Maluchy były same w gniazdku 1 godzine i 40 minut. Dobrze ze nie ukradł jakis duzy ptaszor.
~wrocławianka
Jak to dobrze, że nie widziałam pustego gniazda, bo serce by mi pękło. Ale dlaczego zygto piszesz, że chyba nie żyje jeden. Są wszystkie . Anka, też nie widziałaś , czy podpuszczacie, że bocianków nie było w gnieżdzie. Dobrej nocy i opieki św. Franciszka dla bocianków życzę wrocławianka
~Anka
Maluchy w Lewkowie nadal same mija juz godzina.Rodzice do gniazda nie przylecieli maluchy sa bez jedzenia i bez picia.Jesli do póznych godzin wieczornych rodzice nie powróca do gniazda , może wladze Lewkowa zainteresują się tym gniazdem , i będą karmić maluchy tak jak sie to dzieje w innych gniazdach
~Kk
Obrączek nie widać, może zabrali napoili. Wydaje mi się , że bociek miał kawałek folii w przełyku-ale to moje przypuszczenie, bo został on usunięty przez strażaka z gniazda. Nie widziałam samego momentu zabierania więc tylko przypuszczam. Może Ktoś coś więcej wie to pewnie napisze.
~Anka
Juz 45 minut , i dalej maluchy same w gniazdku w Lewkowie. bez rodziców.
~anka
Juz 20 minut maluchy w Lewkowie same w gniazdku oby tylko rodzice nie porzucili maluchów bo coś nie przylatuja do gniazda. Boćki sa zbyt małe żeby same bez opieki rodziców mogły byc zostawiane .moze przelatywac jakis wiekszy ptak i porwie maluchy w szponach z gniazda wyniesie ale badzmy dobrej myśli ze rodzce w gniezdzie sie pojawia .
~Anka
O godz 19 .30 w Lewkowie podjechal samochód pod gniazdo bocianów , weszli strazacy pod gniazdko ,,to co widzialam to chyba uprzatneli martwego boćka który leżal wyrzucony na obrzeżach gniada posprzatali w gniazdku woreczki foliowe , i sznurki , i zjechali na dóTeraz czekam kiedy nadleci mama bociankowa albo tata bocian.bo maluchy zostały same l.
~zygto
może były obrączkowane?
~zygto
no. na szczęście wstał. ale może ktoś wie co się stało❓️?
~zygto
Niestety jeden chyba nie żyje...
~zygto
Strażacy umieścili boćki❗️! Ale co dalej❓️?
~Kk
18.38 bocianki już w gniazdku 🙂
~zygto
co się stało❗️❗️❗️❗️❗️❗️❗️❗️❗️❗️❗️❗️❗️❗️❗️❗️brak boćków w gnieździe
~wrocławianka
Boże, boli głowa bociankowi, coś mu sie stalo, proszę aby jak nikt nie może si e do nich dostać to strażacy kochani oni są zawsze do pomocy, proszę aby się do nich dostali i coś pomgli, on bardzo cierpi przytula się do swoich braci aby mu pomogli, Proszę o P OM O C dla bocianków wrocławianka
~Bacha
20.06.2021 godz. 14.26 wszystkie bocianki pięknie pokazały szyje ,żaden nie ma na niej nic. Spokojnie siedzą czekając na rodziców.Być może ktoś zareagował i uwolnił malucha z kłopotów. Pozdrawiam.
~Kk
No nie tam coś jest nie tak. Czy ktoś coś może zrobić?
~Kk
Albo mam przewidzenia , albo chyba ten z najstarszych ma coś na szyi jest bardzo podenerwowany
~Kk
Nie wiem być może to moje takie wrażenie, ale jeden z boćków jakoś dziwnie się zachowuje ☹️
~wrocławianka
Nie mogę czytać wiadomości smutnych np o pozbyciu się .....wolę jak piszesz Aniu o innych sprawach.Ciągle mają dzioby otwarte, bocianki kochane ale rodzice chyba przynoszą im wodę w swoich dziobach, kochane są te nasze bocianiska ale muszą te upały przetrwać, tak jak i my. Są takie mądre, patrzą z ciekawością jak odlatuje np jeden z rodziców i sobie myślą - przyniosą nam coś do zjedzenia. Pozdrawiam u nas we Wrocławiu okropnie gorąco - wrocławianka
~anka
W Lewkowie zginoł 1 ,maly bociek , zostal wyrzucony z gniazda. 2 boćki jak narazie czują sie dobrze, maja apetyt, oby szybciej rosły, wydaje mi sie że malo pokarmu nosza rodzice a maja do wykarmienia teraz tylko dwójke maluchów.
~Bacha
Dzisiaj ( 19.06.2021 ) ogromny upał, biedne bocianki cały czas z otwartymi dziobami. Może ktoś uprzejmy z pobliskich mieszkańców postawiłby w pobliżu gniazda pojemnik z czystą , chłodną wodą .Pomóżmy przetrwać maluchom upały. Dziękujemy za dobre serducho.Pozdrawiam.
~Anka
Najstarszy urodzony bociek w Przygodzicach juz pieknie chodzi na nóżkach , A w Lewkowie 3 kiwaczki malutkie , śpią nakarmione pod skrzydełkami mamy bociankowej .
~Anka
Witam wszystkich ,dzisiaj powiedzieli w wiadomościach , żeby w te nadchodzące upalne dni . dostarczać zwierzetom ,ptakom , i bocianom wode , zeby woda była zawsze świeża , a niestała w pojemnikach czy wannach po kilka dni , ptaki musza mieć wodę codziennie świeża .
~Kk
Nasze maluszki śpią z rodzicami...pająk sieć zaplata na kamerce...i ktoś światło zostawił włączone w urzędzie 😉
~Anka
Jest trzeci maluszek w Lewkowie.
~Anka
Witam dzisiaj jest 15.06.2021 w Lewkowie urodzil sie trzeci bociek .W Raszkowie , cała trojka maluchów pieknie rośnie , rodzice nosza dużo pokarmu , kamera w Raszkowie super bardzo wyraznie pokazuje wszystkie szczegóły , co dzieje sie w gnieżdzie.
~Anka
Witam przy gniazdku w Przygodzicach , bociany nasze rosną jak na drożdzach , W Lewkowie urodziły sie dwie malutkie kiwaczki , martwi mnie , trochę że tak pózno przychodzą w Lewkowie na świat maluszki a jeszcze sa tam 2 jajka . Czy zdąza maluchy wyrosnąć i odlecieć ? Czasem zdążą sie w gniazdach tragedia, bo nie wyrosnięte bociany które jeszcze nie były zdolne do lotu ,zostały , przez pózny wylęg przez rodziców ,albo wyrzucane z gniazda albo poprostu porzucone , bo przyszedł czas dla doroslych bocianów , i musiały opuscić juz gniazdo i odlecieć. Trzeba bedzie obserwować co bedzie sie działo w tym gnieżdzie. Jesli rodzice porzuca maluchy pod koniec lipca ,a one nie bedą jeszcze gotowe do lotów, , to trzeba bedzie im pomóc i dokarmiać ,jak to dzieje sie w Czechach. Ale nie wywołujmy wilka z lasu może zdążą wyrosnąc i odlecą